Lubelska modlitwa za ofiary Wielkiego Głodu na Ukrainie (1932-1933)

W niedzielę, 27 listopada w lubelskiej parafii pw. św. metropolity Piotra (Mohyły) modlono się za ofiary Wielkiego Głodu (ukr. Hołodomor) na Ukrainie w latach 1932-1933. W tym roku odbywające się tradycyjnie pod koniec listopada obchody pamięci ofiar jednej z największych zbrodni XX w. nabrały szczególnie uroczystego charakteru, gdyż nabożeństwu żałobnemu (ukr. panachyda) przewodniczył arcybiskup lubelski i chełmski Abel. Na Boskiej Liturgii oraz panachydzie w cerkwi parafialnej parafii św. Piotra (Mohyły) w Lublinie zebrała się ukraińska społeczność prawosławna Lublina. Przybył również nowo mianowany Konsul Generalny Ukrainy w Lublinie Władysław Kanews’kyj wraz z rodziną i pracownikami konsulatu. Po niedzielnej Liturgii rozpoczęło się uroczyste nabożeństwo żałobne celebrowane przez arcybiskupa Abla. Wraz z arcypasterzem służyli: ks. Włodzimierz Chodak, ks. M. Wiszniewski oraz diakon Aleksy Kucy. Wierni ze wzruszeniem modlili się za niewinne ofiary bezbożnego systemu. W kazaniu wygłoszonym w trakcie nabożeństwa żałobnego arcybiskup Abel powiedział m. in.: „Pobożny naród ukraiński w dniu dzisiejszym i wczorajszym w wielkim duchowym uniesieniu wspomina pamięć tych wszystkich braci, sióstr, ojców i praojców naszych, którzy utracili życie na skutek śmierci głodowej. Na ziemi ukraińskiej zatriumfowało ludobójstwo, które pochłonęło miliony pobożnych ludzi, synów narodu ukraińskiego. Dzisiaj w modlitewnym nastroju czcimy pamięć tych wszystkich, którzy zginęli śmiercią głodową w latach 1932-1933, ale ziemia ukraińska zna jeszcze dwie fazy głodu: w latach 1921-1922 i po zakończeniu II wojny światowej w latach 1946-1947. Jednak ten środkowy głód był największą ofiarą. Statystyki mówią, że od 7 do 10 milionów stworzonych przez Boga ludzi utraciło swoje życie na skutek śmierci głodowej. Dzisiaj żyjemy w zupełnie innych, demokratycznych warunkach i wiemy jak pobożni chrześcijanie walczą o zachowanie ludzkiego życia, gdy potępia się każdy akt, gdy człowiek odbiera życie innemu człowiekowi, np. nienarodzonemu dziecku. Jaka to tragedia, jak wielki grzech z chrześcijańskiego punktu widzenia. Wtedy także człowiek człowiekowi przygotował tę głodową, tragiczną, męczeńską śmierć. Dzisiaj, z perspektywy czasu prawie cały świat potępił te wydarzenia lat 30. ubiegłego wieku.  Ponad 140 państw jednogłośnie potępiło to ludobójstwo dokonane na ziemi ukraińskiej. (…) My dzisiaj, czcząc modlitewną pamięć, wspomnieliśmy imiona tych wszystkich, którzy śmiercią męczeńską zakończyli życie. Możemy sobie wyobrazić jak trudno było doczekać momentu rozdzielenia nieśmiertelnej ludzkiej duszy z ciałem, gdy przyszło wówczas oddawać swoje życie. To ludobójstwo Wielkiego Głodu dotknęło prawosławnych mieszkańców Ukrainy. (…) Dla nas prawosławnych spadkobierców tej tradycji jest to szczególnie bolesna tragedia (…). Jest mi niezmiernie przyjemnie, że właśnie tutaj – w ukraińskiej społeczności prawosławnej – uczciliśmy w dniu dzisiejszym to tragiczne wydarzenie dotyczące naszych braci i naszych praojców. Podczas Wielkiego Głodu ginęli nie tylko świeccy, także duchowieństwo miało tam swój udział, również stan mniszy doświadczył tej tragedii. Jestem przekonany, że wzniesiona przez nas w dzisiejszy niedzielny dzień modlitwa jest wsparciem i duchową radością dla tych wszystkich nieśmiertelnych dusz, które dzisiaj wspomnieliśmy”. Nabożeństwo zakończyło się wzruszającym śpiewem Wicznaja pamiat’. Słowa modlitwy na długo zapadły w sercach uczestników żałobnego nabożeństwa.