Turkowice: powrót ikony i relikwii

W dniach 14-15 lipca w żeńskim monasterze Opieki Matki Bożej w Turkowicach odbyły się uroczystości z okazji święta Turkowickiej Ikony Matki Bożej. W tym roku po raz drugi po kilkudziesięciu latach przerwy turkowickie uroczystości odbywały się w odrodzonej prawosławnej wspólnocie monastycznej. Tegoroczne święto w Turkowicach miało wyjątkowy charakter, zresztą od kilku lat każde z miejscowych świąt ma szczególny, wyjątkowy charakter. W 2007 r. święto Turkowickiej ikony Matki Bożej – po kilku dziesięcioleciach przerwy – po raz pierwszy w całości odbyło się właśnie w Turkowicach, a świąteczne nabożeństwa celebrowano w kupionym kilka miesięcy wcześniej budynku przystosowanym na świątynię. W 2008 r. szczególny charakter święta wynikał z faktu, iż obchodzono wówczas 70. rocznicę akcji burzenia cerkwi prawosławnych na Chełmszczyźnie i Podlasiu w 1938 r., w tym zburzenia cerkiewki w Turkowicach, właśnie wtedy po raz pierwszy zaprezentowano wystawę „1938. Akcja burzenia cerkwi prawosławnych na Chełmszczyźnie i Południowym Podlasiu”, a w dniu święta (15 lipca br. o północy) uruchomiono również serwis internetowy www.cerkiew1938.pl. Rok 2009 zapisał się z kolei tym, iż (znów po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat) święto odbywało się w działającej prawosławnej wspólnocie monastycznej (odrodzonej jesienią 2008 r.) oraz w wyświęconej już monasterskiej świątyni. Rok 2010 również przyniósł nadzwyczajne wydarzenia. Święto odbywało się bowiem we wspólnocie monasterskiej posiadającej już pełnoprawny status monasteru (do wiosny 2010 r. miała ona status domu zakonnego). Z kolei w przededniu święta do Turkowic powróciła najstarsza zachowana w Polsce kopia turkowickiej ikony. Wtedy też do monasteru zostały przekazane relikwie pierwszej kanonizowanej mniszki miejscowego monasteru – św. wyznawczyni Paraskiewy. Właśnie uroczyste przekazanie najstarszej znajdującej się w Polsce kopii Turkowickiej Ikony Matki Bożej rozpoczęło tegoroczne obchody święta w przeddzień, 14 lipca. Ikonę tę namalował w 1928 roku hrubieszowski artysta Piotr Zin. Została ona odnaleziona w Turkowicach na początku lat 80 przez metropolitę Bazylego, a przez ostatnie kilkanaście lat przebywała w monasterze św. Onufrego Wielkiego w Jabłecznej. Właśnie mnisi tego monasteru na czele ze swym namiestnikiem archimandrytą Atanazym przed początkiem całonocnego czuwania przekazali ikonę do monasteru. Odbyło się to niezwykle uroczyście: procesja duchowieństwa i wiernych na czele z arcybiskupem lubelskim i chełmskim Ablem oraz biskupem gorlickim Paisjuszem wyszła na spotkanie ikony, którą nieśli mnisi. Duchowni wnieśli ikonę do monasterskiej świątyni i umieścili w specjalnie przygotowanym kiocie. W trakcie powitania hierarchów przez mniszki arcybiskup Abel przekazał im cząstkę relikwii św. Paraskiewy (Matijeszynej), która przed pierwszą wojną światową była mniszką w Turkowicach. Została ona kanonizowana jako mniszka-wyznawczyni przez Rosyjski Kościół Prawosławny w 2000 r. Jej relikwie z błogosławieństwa patriarchy moskiewskiego Cyryla zostały przywiezione do Polski kilka tygodni temu przez metropolitę wołokołamskiego Hilariona. Uroczystości liturgiczne święta rozpoczęły się nabożeństwem całonocnego czuwania, celebrowanym przez obu hierarchów oraz kilkudziesięciu duchownym i pięciu diakonów. Tradycyjnie już litija odbyła się procesyjnie wokół monasterskiej świątyni. Po nabożeństwie wszyscy pielgrzymi otrzymali poczęstunek przygotowany przez siostry. Świąteczne nabożeństwa zgodnie z monasterską tradycją trwały przez noc. O godzinie dziesiątej celebrowany był akatyst przed Turkowicką Ikoną Matki Bożej, któremu przewodniczył ks.  Andrzej Jakimiuk z Siemiatycz, zaś interesujące kazanie na zakończenie nabożeństwa wygłosił w języku ukraińskim ks. Mirosław Wiszniewski, proboszcz parafii św. metropolity Piotra (Mohyły) w Lublinie. O północy odprawione zostało nabożeństwo żałobne (panichida) za siostry monasteru turkowickiego. Przewodniczył mu o. ihumen Ambroży (Godun) z Kostomłot, który wygłosił też kazanie. Pierwsza świąteczna Liturgia rozpoczęła się o godzinie szóstej rano. Przewodniczył jej ks. Anatol Tokajuk z Orli, zaś kazanie wygłosił ks. Jerzy Łukaszewicz z Lublina. W czasie nabożeństwa śpiewał chór mniszek turkowickiego monasteru. Liczni wierni przystąpili do Eucharystii. Bezpośrednio po zakończeniu Liturgii odbyło się małe poświęcenie wody, którego dokonano w tym roku przy wzniesionym w 1999 r. krzyżu, stojącym naprzeciwko cerkwi. Zwieńczeniem obchodów święta stała się uroczysta Liturgia, której przewodniczyli arcybiskup lubelski i chełmski Abel oraz biskup gorlicki Paisjusz w asyście kilkudziesięciu duchownych. Śpiewał chór pod kierownictwem dyrygenta lubelskiego chóru katedralnego Andrzeja Boubleja, wśród chórzystów byli także członkowie znanego chóru z Supraśla. W czasie Liturgii zabrzmiały melodie charakterystyczne dla tradycji supraskiej. Porywające kazanie o znaczeniu Turkowic dla Chełmszczyzny wygłosił w języku ukraińskim biskup Paisjusz. Świąteczne nabożeństwa zakończyły się procesją, po której ze słowem do duchowieństwa i wiernych zwrócił się arcybiskup Abel. W tegorocznych uroczystościach w Turkowicach wzięło udział kilkuset pielgrzymów. Przybyli oni nie tylko z terenu diecezji lubelsko-chełmskiej, ale także z Białegostoku, Orli, Bielska czy Siemiatycz. Tradycyjnie przybyli dawni mieszkańcy Chełmszczyzny, deportowani w latach 40 XX w. na Ukrainę Radziecką. Grupy organizowane przez Towarzystwa „Chołmszczyna” przybyły z Łucka, Równego, Lwowa, Horodka. Mniszki przyjęły wszystkich pielgrzymów poczęstunkiem wieczorem oraz na zakończenie święta. Nowymi elementami turkowickiej tradycji stały się I piesza pielgrzymka z Chełma do Turkowic oraz obóz roboczy młodzieży, która pomagała przy organizacji święta. Świąteczne nabożeństwa, obok dwóch hierarchów, celebrowało kilkudziesięciu duchownych z diecezji lubelsko-chełmskiej, przemysko-nowosądeckiej, białostocko-gdańskiej, wrocławsko-szczecińskiej i warszawsko-bielskiej. Dostrzec można było różnorodność tradycji liturgicznych, gdyż część duchownych służyła w języku cerkiewno-słowiańskim z wymową ukraińską. Na wszystkich przybyłych wielkie wrażenie robiły zmiany, które ciągle zachodzą w Turkowicach. Mniszki zamieszkują już w nowo wzniesionym budynku monasterskim, otoczonym przez zadbany kwietnik. Wybudowano też ogrodzenie monasteru wraz z bramami. Tegoroczne uroczystości ku czci Turkowickiej Ikony Matki Bożej potwierdziły, iż święto to znów stało się jednym z najważniejszych świąt cerkiewnych na Chełmszczyźnie. Znów działa tu monaster, znów „na Ryzy Położennia” przybywają tu liczni wierni, którzy – jak pisał w znanej pieśni w okresie międzywojennym ks. Dymitr Pawełko – „wid neduhiw i turbot szukajut’ wsi spasennia”.