Prawosławne radio nadaje z Lublina

Muzyka cerkiewna, kazania i wydarzenia z życia diecezji od niedzieli będzie można śledzić w internetowej rozgłośni. Tworzone w Lublinie radio ma skupiać wokół siebie rozsianych po całym świecie prawosławnych. Jedno prawosławne radio już od lat działa Białymstoku. Jednak wierni „Ortodoksję” mogą odbierać w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od miasta. Od niedzieli nadawanie rozpoczyna kolejna rozgłośnia, której audycji będziemy mogli słuchać w Internecie pod adresem www.pri-lublin.eu. To Prawosławne Radio Internetowe Diecezji Lubelsko-Chełmskiej. Powstało z inicjatywy arcybiskupa Abla. Na razie będzie działało na zasadzie portalu dźwiękowego. To znaczy, że zamieszczone na nim pliki będzie można odtwarzać w dowolnym momencie. Myślę, że otwarcie tego portalu dźwiękowego to pierwszy krok, by zareklamować się na arenie światowej życiem, genezą historyczną naszej tradycji prawosławnej na ziemi chełmskiej i południowego Podlasia. (…) Otworzy możliwości dla integracji naszego społeczeństwa, albowiem z Chełmszczyzny w minionym stuleciu wysiedlono setki tysięcy autochtonów, których młode pokolenie rozrzucone jest niemal po całym świecie – mówi w jednym z nagrań abp Abel. Prace nad utworzeniem internetowego radia rozpoczęły się w 2007 roku. Od początku zaangażowany w nie jest Marcin Superczyński, dziennikarz, współpracownik Radia Lublin. – Radio powstaje więc nie tylko, by informować o życiu diecezji, chociaż to jego podstawowe zadanie. Ma być zwornikiem prawosławnych, którzy z różnych powodów musieli wyjechać z Polski. Co ciekawe, wielu z nich cały czas pozostaje w kontakcie z diecezją. Piszą listy i dzwonią, by po prostu zapytać co słychać – tłumaczy. Zebrane dźwięki tworzą pięć działów tematycznych: wydarzenia diecezjalne, wiara i tradycja, nabożeństwa, czytanie liturgiczne i kazania oraz muzyka cerkiewna. Są wśród nich nagrania festiwali i występów chórów, możemy posłuchać również historii okolicznych cerkwi, łącznie z lubelską przy ul. Ruskiej. Ale nie tylko. Od kilku miesięcy Superczyński jeździł po miejscowościach, gdzie żyją prawosławni i zbierał ich wspomnienia. Dzięki temu dowiemy się, jak kiedyś wyglądały święta w Orzechowie Starym, o których opowiada ostatni prawosławny mieszkaniec wsi. Są też relacje z burzenia cerkwi w Holeszowie czy Międzylesiu. – To niesamowite opowiadania, które zainteresują także nieprawosławnego słuchacza, bo może przez to poznać historię swojej miejscowości. Na przykład mało kto wie, że w Dratowie obok Ludwina działał 250-osobowy prawosławny chór, którym dziś zachwycają się chóry profesjonalne – mówi Superczyński. Wkrótce radio ma nadawać 24 godziny na dobę. Superczyński przypuszcza, że uda się to zrealizować w ciągu najbliższych miesięcy. Na swój rozwój rozgłośnia chce dostać pieniądze unijne. Potrzebne są m.in. po to, by przeszkolić ludzi i stworzyć redakcję z prawdziwego zdarzenia z odpowiednim sprzętem. Jednak radio ma być tworzone nie tylko przez dziennikarzy, będą w nim również prezentowane nagrania zarejestrowane przez słuchaczy. Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin