Pielgrzymka do Ławry Poczajowskiej

Czterdziestopięcioosobowa grupa pielgrzymów wyruszyła w sobotę, 20 marca, rano z Lublina i Chełma w kierunku Dorohuska, by następnie wjechać na Ukrainę. Na sąsiadującym z Chełmszczyzną Wołyniu jest wiele wspaniałych prawosławnych monasterów, które odwiedziliśmy w czasie naszej pielgrzymki. Pierwszym przystankiem na naszej długiej dwudniowej drodze był żeński monaster pw. Objawienia Pańskiego w Krzemieńcu. Miejscowe siostry poczęstowały pielgrzymów monasterskim obiadem. Po zwiedzeniu wszystkich monasterskich cerkwi i wysłuchaniu historii świętego miejsca, opowiedzianej przez jedną z zamieszkałych tam sióstr, udaliśmy się w dalszą drogę. Po ponad dziesięciu godzinach od wyjazdu z Chełma dotarliśmy do celu naszej pielgrzymki –Ławry Poczajowskiej. Ławra pw. Zaśnięcia Bogarodzicy, położona w przepięknym miejscu na górze poczajowskiej, jest jednym z najważniejszych ośrodków modlitwy prawosławnych Ukraińców. Według tradycji w czasie najazdu tatarskiego w 1240 r. ukazała się tam Matka Boża, co skłoniło Tatarów do ustąpienia. Ze skały, w miejscu, gdzie Bogarodzica pozostawiła ślad swojej prawej stopy, wybiło źródło o uzdrawiającej mocy. W kolejnych stuleciach monaster rozwijał się, stając się najważniejszym ośrodkiem monastycznym na Wołyniu. Obecnie w Ławrze jest prawie 200 mnichów, których głównym powołaniem jest modlitwa. Poza tym otaczają oni opieką pielgrzymów: zajmują się prowadzeniem domu pielgrzyma i sklepu przy Ławrze, a także pracami w polu. Tysiące pielgrzymów modlących się w cerkwiach bądź czekających w ogromnych kolejkach, by choć na chwile móc pokłonić się cudownym miejscom tej Ławry, wspaniała architektura, przepiękne nabożeństwa oraz liczne cerkwie Ławry tworzą siłę i potęgę tego miejsca. Pierwszego dnia po przyjeździe do Poczajowa rozlokowaliśmy się w pokojach domu pielgrzyma i udaliśmy się do głównej cerkwi – soboru Zaśnięcia Bogarodzicy, by uczestniczyć w nabożeństwie wieczornym. Kolejny dzień rozpoczął się już o godzinie 6 rano Boską Liturgią w soborze Świętej Trójcy. Po ponad trzygodzinnej liturgii udaliśmy się na wspólne zwiedzanie świętego miejsca. Tuż przed 13 wyjechaliśmy do Łucka, do Muzeum Ikony Wołyńskiej. W drodze nasz opiekun duchowy ks. diakon Wadim Sztemburski niespodziewanie otrzymał informację, że molebien z akatystem przed cudotwórczą Chełmską Ikoną Bogarodzicy będzie sprawował metropolita łucki i wołyński Nifont. Do Łucka dojechaliśmy tuż przed 15. Zostaliśmy oprowadzeni po muzeum i tuż przed 16 do sali, gdzie znajduje się Chełmska Ikona Bogarodzicy, wszedł metropolita Nifont wraz z czterema duchownymi, diakonami i chórem seminarzystów. Wszyscy pielgrzymi modlili się dotąd w Chełmie przed kopią ikony, a teraz po raz pierwszy zobaczyliśmy średniowieczny oryginał, przed którym modlili się nasi przodkowie. Dla wszystkich było to kulminacyjne przeżycie tych dni. W oczach chełmian pojawiły się łzy i wzruszenie, serca biły szybciej, a po ciele przechodziły ciarki. Sam metropolita Nifont podczas jednej z modlitw czytanych przed ikoną wzruszył się i rozpłakał. Było to pierwsze w historii takie wydarzenie, które zarejestrowała telewizja ukraińska. Zostaliśmy zapewnieni przez metropolitę, że za parę lat Chełmska ikona znów wróci do swojego grodu, choćby na krótki czas. Każdy z nas wsiadając z powrotem do autokaru był naładowany duchową energią, wymienialiśmy się przeżyciami związanymi z tą chwilą. Było to niezwykłe doświadczenie, które zapewne każdy z nas będzie trzymał w sercu do końca życia. Kolejnym i ostatnim już punktem naszej pielgrzymki był monaster żeński Zaśnięcia Bogarodzicy w Zimnem. Dotarliśmy tam już o zmroku, niestety nie zdążyliśmy na ostatnią w Wielkim Poście wieczernię z Pasją. Zwiedziliśmy miejscowe pieczary, monasterskie cerkwie i ucałowaliśmy też miejscową ikonę Matki Bożej. W drodze do Chełma podsumowaliśmy naszą dwudniową pielgrzymkę. Niestety, ku naszym szczerym chęciom nie udało się zrealizować całego zaplanowanego programu. „Za karę” zostaliśmy poproszeni o zorganizowanie kolejnych pielgrzymek w inne cudowne miejsca. Przez cały czas podróżował z nami Marcin Superczyński, redaktor Prawosławnego Radia Internetowego Diecezji Lubelsko-Chełmskiej, który na stronie radia zamieścił obszerny materiał z pielgrzymki. Serdeczne podziękowania należą się o. diakonowi Wadimowi Sztemburskiemu za trud włożony w organizację pielgrzymki, kierowcom – dzięki którym bezpiecznie zostaliśmy dowiezieni, Asi Osypiuk za okazaną pomoc i zaangażowanie, no i pielgrzymom, gdyż bez nich nie pojechalibyśmy tam i nie przeżylibyśmy tego wszystkiego! fot. Katarzyna Ignaciuk, Joanna Osypiuk bmpdiecezjalch.cerkiew.pl