O prawosławiu na Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie

Setki wiernych i turystów z całej Polski odwiedziły cerkiew prawosławną pw. Narodzenia Bogurodzicy we Włodawie przy okazji odbywającego się w mieście Festiwalu Trzech Kultur. Dzięki imprezie, organizowanej przez Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, przyjezdni zapoznają się z tradycjami: prawosławnymi, katolickimi i żydowskimi, które przez setki lat współtworzyły Włodawę. To co najbardziej przyciągnęło uwagę widzów zainteresowanych kulturą prawosławia, to sobotnie i niedzielne koncerty w cerkwi pod wezwaniem Narodzenia Bogurodzicy, zauważył proboszcz prawosławnej parafii ksiądz Jerzy Ignaciuk. Wystąpił chór duchowieństwa prawosławnego diecezji warszawsko-bielskiej z Hajnówki pod dyrekcją diakona Marka Maciuki oraz chóry z Kodnia i Włodawy. Prezentowane były filmy poświęcone prawosławiu w reżyserii Jerzego Kaliny i wystawa pt.„Otwarcie Ikony” Krzysztofa Kabata. Nie zabrakło ciekawych prezentacji poświęconych życiu prawosławnej, rosyjskiej społeczności mieszkającej we Włodawie, ruskim rodom magnackim czy promocji książki Anny Radziukiewicz „Na wschód od zachodu”. Ksiądz Jerzy Szurbak poprowadził też warsztaty śpiewu prawosławnego Według ks. J. Ignaciuka festiwal daje możliwość szerszego zaprezentowania wiary prawosławnej i dotarcie z jej wartościami do większego grona odbiorców. Ksiądz wyraził też nadzieję, że zebrani w świątyni goście wzięli sobie do serca słowa mówiące o miłowaniu bliźniego, które padły podczas niedzielnej Liturgii. W ustawionym przed cerkwią namiocie prezentowana była wystawa „1938. Akcja burzenia cerkwi prawosławnych na Chełmszczyźnie i Południowym Podlasiu” obrazująca wydarzenia 1938 roku. Osoby nie będące prawosławnymi mówiły, że była to akcja niesłuszna, niehumanitarna i hańbiąca. Niektórzy wierni prawosławni zauważali natomiast, że nawet do tej pory starsi ludzie nie chcą rozmawiać na ten temat obawiając się oskarżeń o nacjonalizm. Mówili też, że ludności prawosławnej pochodzącej z samej Włodawy praktycznie nie ma. Prawosławni należący do włodawskiej parafii pochodzą z okolicznych miejscowości. Dawni wierni zostali po wojnie wysiedleni na Ukrainę lub też w ramach akcji „Wisła” na ziemie północne Polski. Wyrażali jednak nadzieję, że ich wiara nie będzie traktowana jako folklor i z czasem bardziej się odrodzi.