Nowa pozycja wydawnicza diecezji lubelsko-chełmskiej

Prawosławna Diecezja Lubelsko – Chełmska we współpracy z Fundacją Dialog Narodów wydała pozycję autorstwa ks. Piotra Nazaruka pt. Ateńska świątynia. Alternatywny przewodnik po Klinon Asti – słynnym mieście.

Dlaczego alternatywny przewodnik?

Czy KLINON ASTI – SŁYNNE MIASTO – może kryć jeszcze mało znane miejsca, nieoczywiste historie i tajemnice? Warto, zwiedzając Ateny, pójść nieco odmiennym szlakiem, by odkryć duchowe źródła cywilizacji europejskiej, które są nierozerwalnie związane z chrześcijaństwem.

Zwykle letnie Ateny pełne są spieszących się turystów. Chcą oni dotrzeć do jak największej liczby miejsc, zobaczyć jak najwięcej zabytków… . W konsekwencji zwiedzanie ogranicza się do kilku monumentalnych punktów, wybranego muzeum oraz restauracji – tawerny, wskazanej przez przewodnika bądź znajomego.

Czyż nie warto zagłębić się w wąskie uliczki, zagubione zakamarki tej metropolii i poprzez gwar miasta, uliczny huk samochodów, wsłuchać się w odwieczny szept kamieni, próbujących opowiedzieć swą wielowiekową historię?

Ateny były i są symbolem świata hellenistycznego. Mają miano najpiękniejszego i najsłynniejszego miasta epoki klasycznej. Wyróżniają się przepiękną architekturą, zsynchronizowaną z bogatą przyrodą (czego niestety brakuje współczesnej architekturze miasta). Sama zaś majestatyczna budowla Akropolu, obecna od okresu mykeńskiego, pomimo upływu czasu i zniszczeń, wciąż fascynuje. Dla wielu miasto to jest symbolem zamierzchłej klasycznej epoki, mitologii, piękna i harmonii. Te klasyczne pogańskie wartości często przesłaniają chrześcijański charakter metropolii. Stanowią konwencjonalną, schematyczną narrację o Słynnym Mieście.

Wychodząc z przekonania, że każdy z nas ma pasję odkrywania, potrzebę dociekania pełnej prawdy, proponuję alternatywny przewodnik, który dopełni obrazu Aten, promowanego w turystycznych opracowaniach. Chcę zaprosić do refleksji na temat religijnego i chrześcijańskiego wymiaru Słynnego Miasta. Tę opowieść zacznijmy od uświadomienia sobie, że Partenon na Akropolu jako pogańska świątynia istniał tylko 853 lata, zaś jako świątynia chrześcijańska dane mu było przetrwać ponad 1000 lat.

Starożytna Grecja była kolebką systemów filozoficznych, dzięki którym przez wieki rozwijała się nauka, terminologia chrześcijańska. Ateńskie szkoły filozoficzne do VI w. po Chrystusie znajdowały się pod patronatem cesarzy rzymskich. Z biegiem czasu zmieniały one swój charakter z pogańskich na chrześcijański.

W Atenach przebywali i zdobywali wiedzę: cesarz Justynian (zanim został imperatorem), św. Bazyli Wielki oraz św. Grzegorz z Nazjanzu.

Przedchrześcijańska historia Aten sięga czasów, kiedy bogowie Olimpu dzielili pomiędzy sobą miasta i rejony. Według przekazów mitologicznych piękna bogini mądrości i walki Atena i bóg Posejdon pokłócili się o to miasto. Spór rozstrzygnęli mieszkańcy, wskazując dar drzewka oliwnego jako użyteczniejszy dla miasta niż słone źródło Posejdona. Jak głosi legenda, dar Ateny to pierwsze na świecie drzewo oliwne, które z czasem stało się symbolem błogosławieństwa, zwycięstwa i pokoju.

Współczesne Ateny stanowią przestrzeń wielu tajemnic i misteriów, które często pozostają niezauważalne, przykryte grubą warstwą betonu, czy schowane w cieniu nowoczesnych wieżowców. Daje to jednak unikalną okazję do zabawienia się w poszukiwaczy, czy też łowców skarbów i zachęca do wędrówki po miejscach trochę zapomnianych, usytuowanych na uboczu tradycyjnych szlaków.

Zwiedzając Ateny, nie unikajmy wejścia do małej, niepozornej greckiej świątyni – cerkwi, często przez urbanistów zepchniętej gdzieś na ubocze, by osobiście zinterpretować historię tego miasta i tym samym zrozumieć jego mieszkańców.

W letnim skwarze w tej niepozornej świątyni, oddzielonej od świata zewnętrznego kamiennym murem, znajdziemy schronienie przed palącym słońcem i gwarem miasta. Może uda się nam odczytać na nowo przepiękne freski, przedstawiające portrety bohaterów religijnych i narodowych, o których żywa pamięć jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. A jeśli podczas tej wędrówki będziemy mieli trochę szczęścia i natrafimy na nabożeństwo, to blask oliwnych lampek, unoszący się z kadzielnicy gęsty dym i ten tak charakterystyczny bizantyński śpiew, przywołają w naszej wyobraźni obraz utraconego biblijnego Raju, którego namiastkę możemy zasmakować już tu na Ziemi. I ta okazja do przeżywania architektonicznej syntezy przeszłości i teraźniejszości, profanum i sacrum staje się alternatywą do, być może ciekawej, ale pozbawionej mistycyzmu, konwencjonalnej wędrówki. Książkę można nabyć tutaj