Modlitwa w 65. rocznicę tragedii Sahrynia

10 marca 2009 r. minęła 65. rocznica tragedii wsi Sahryń (pow. hrubieszowski) na Chełmszczyźnie, gdzie zginęło kilkuset prawosławnych Ukraińców – mieszkańców Sahrynia i sąsiednich wsi. Na cmentarzu w Sahryniu, gdzie pochowano ofiary tej zbrodni, odsłużono tego dnia prawosławne nabożeństwo żałobne. W nocy z 9 na 10 marca 1944 r. wieś Sahryń, gdzie ukryli się także ukraińscy mieszkańcy sąsiednich wsi, zaatakował oddział Armii Krajowej. W sprawozdaniu prawosławnego duchownego o. Mychajła Skaba zachował się obraz tych wydarzeń:  – O godzinie czwartej rano napadła na Sahryń wielka polska banda licząca około 500 osób. Otoczywszy wieś dookoła, z odległości 200 metrów kulami zapalającymi podpaliła całą wieś, z wyjątkiem jednej małej kolonii, liczącej 20 chat. Wieś broniła się pół godziny, jednak, gdy we wsi pojawił się ogień, powstało wielkie zamieszanie i obrona musiała wycofać się, gdyż miała tylko 60 karabinów, a bandyci około 50 karabinów maszynowych, oprócz nich 450 karabinów. (…) Parafia liczyła ponad 300 numerów (gospodarstw), a spłonęło z tego 280. (…) Rodowitych sahryniaków pochowano 202, a przesiedlonych do Sahrynia około 300. Oprócz tego do Sahrynia zjeżdżali się na noc dla bezpieczeństwa ludzie z Miętkiego, Pasieki, Terebinia, Modrynia, Majdanu, tak więc każdej nocy Sahryń był przepełniony obcymi. Ilu ich zginęło – jeszcze nie wiadomo. Ogółem w Sahrybniu zginęło od 600 do 700 osób. (…). W 65. rocznicę tragedii Sahrynia, 10 marca 2009 r., na miejscowym cmentarzu (jest on obecnie własnością Kościoła rzymskokatolickiego) odsłużono prawosławne nabożeństwo żałobne. Celebrował je proboszcz parafii Zaśnięcia Bogarodzicy w Hrubieszowie (jedynej obecnie parafii prawosławnej na Hrubieszowszczyźnie), ks. Jan Kot. W nabożeństwie uczestniczyły m.in. mniszki z Żeńskiego Domu Zakonnego Opieki Matki Bożej w Turkowicach, które śpiewały w czasie panichidy.