Kolędowanie tarnogrodzkiej młodzieży

Kolędowanie to tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Tak jak w poprzednich latach młodzież z tarnogrodzkiej parafii zorganizowała się, aby wspólnie sławić pieśnią nowonarodzonego Chrystusa. Rozpoczęliśmy w środę, 26 grudnia. Jako, że prawosławni na naszym terenie rozproszeni są w diasporze, potrzebowaliśmy dwóch dni, aby dotrzeć do wszystkich tych, którzy mieszkają na wsiach położonych daleko od Tarnogrodu i Biłgoraja, a czekają z utęsknieniem, by w swoich domach usłyszeć prawosławne kolędy. Nierzadko zdarzało się, że w oczach najstarszych parafian pojawiały się łzy wzruszenia. Dawało nam to motywację i poczucie słuszności naszej inicjatywy. Kolędowanie w tym roku nie ograniczyło się jedynie do parafian z Biłgoraja i Tarnogrodu. Odwiedziliśmy również dziekana zamojskiego ks. Witolda Charkiewicza, który wraz z matuszką serdecznie przyjął kolędników. Była to spontaniczna wizyta, lecz okazała się bardzo miłym spotkaniem. Ksiądz dziekan prosił, by nasza wizyta z kolędą w Zamościu pozostała stałym punktem corocznego kolędowania. Kolędnicy gościli również w monasterze Opieki Matki Bożej w Turkowicach, gdzie tegoroczna wigilia Bożego Narodzenia różniła się nieco od minionych. Świąteczny wieczór mniszkom umiliła wizyta bractwa z Tarnogrodu, podczas której młodzież zaprezentowała kolędy. Następnie mogliśmy wysłuchać śpiewu mniszek. Jesteśmy szczęśliwi, że tak niewielki gest z naszej strony może okazać się bezcennym darem dla drugiego człowieka. W tym roku kolędowaliśmy w grupie 20 osób, w której znaleźli się głównie licealiści i studenci. Repertuar przygotowaliśmy wspólnie z panią Mirosławą Antoniuk, której za włożony trud dziękujemy. Serdeczne i płynące z głębi naszych serc podziękowania kierujemy również do ks. Jana Jałozy z Biłgoraja, który poświęcił swój świąteczny czas i był razem z nami, by nas wspierać, a także wszystkim, którzy przyjęli kolędników w swoich domach i za ich serdeczną gościnność. www.bmplublin.pl