„A Turkowyczamy żywe wsia zemla Chołmska nasza…”

Już od pięciu lat, do odrodzonego monasteru żeńskiego w Turkowicach w dniach 14-15 lipca podążają pielgrzymi, aby w liturgiczną pamięć złożenia szat Przenajświętszej Boguradzicy w Blachernach czić Ikonę Matki Bożej Turkowickiej. Hymnotwórca-poeta i prawosławny duchowny z pobliskiego Nabroża śp o.Dymitr Pawełko w okresie międzywojennym pozostawił powszechnie znany na Chełmszczyźnie paraliturgiczny tekst „Do Turkowicz spiszyt narod na ryzy połozennia, Tam buw kołys nasz monastyr, my joho tak lubyły, a teper wse na dokir zrujnowały taj zhańbiły…”

Los monasteru w Turkowicach obrazuje całokształt dramatycznej sytuacji prawosławia na Chełmszczyźnie. Ojciec Dymitr Pawełko w swoim tekście pociesza chełmski lud Boży „Ne bijsa krywdy Chołmszczyno z toboju Matir Boża…”. Rzeczywiście nikt by nie uwierzył przed kilkoma laty, że właśnie w Turkowicach zostanie wskrzeszony monaster żeński, który znowu będzie oazą życia duchowego na ziemi zroszonej krwią męczenników.

Tegorocznym turkowickim uroczystościom przewodniczył ordynariusz diecezji lubelsko-chełmskiej arcybiskup Abel wraz z biskupem gorlickim Paisjuszem. W uroczystościach uczestniczyli duchowni z diecezji lubelsko-chełmskiej, białostocko-gdańskiej, a także z Podkarpacia. Do Turkowic przybyli pielgrzymi z Południowego Podlasia, Lublina, Chełma, Hrubieszowa, a zorganizowane pielgrzymki z Ukrainy – wysiedleńcy z ziemi chełmskiej i ich potomkowie.

Ważnym akcentem turkowickiego świętowania była piesza pielgrzymka, która tradycyjnie wyruszyła z Chełma do Turkowic, organizowana przez Bractwo Młodzieży Prawosławnej w Chełmie, w której uczestniczył, jak co roku, chełmski protodiakon Wadim Sztamburskij.

Przed całonocnym czuwaniem hierarchów chlebem i solą przywitała przełożona monasteru mniszka Elżbieta (Krawczuk) wraz z siostrami. W godzinach wieczornych akatyst przed Ikoną Turkowickiej Matki Bożej sprawował władyka Paisjusz wspólnie ze zgromadzonym duchowieństwem, hierarcha zwrócił się do wiernych z homilią podkreślając rolę Matki Bożej w życiu każdego człowieka, która jak każda matka troszczy się o swoje dzieci. Następnie o północy sprawowana była przez ks. Jerzego Hasiuka panichida, gdzie modlitewnie wspominane były imiona zmarłych sióstr monasteru oraz wszystkich synów i córek ziemi chełmskiej, których mogiły dają świadectwo historycznego bogactwa prawosławia na tej ziemi. Pierwszą Boską Liturgię o godzinie 6 celebrował ks. prot. Mirosław Wiszniewski wspólnie z duchowieństwem z pobliskiego Hrubieszowa, po nabożeństwie tradycyjnie miało miejsce poświęcenie wody.

Główną Boską Liturgię celebrowali obecni na święcie hierarchowie wspólnie z duchowieństwem. Podczas nabożeństwa homilię wygłosił biskup Paisjusz. Turkowickie uroczystości zakończyły się procesją wokół świątyni. Ordynariusz diecezji arcybiskup Abel dziękował biskupowi Paisjuszowi, duchowieństwu i pielgrzymom za wspólna modlitwę. Władyka podkreślał szczególność tego miejsca w życiu naszej Cerkwi i w życiu ukraińskiej społeczności prawosławnej w Polsce.

Zaskakującym akcentem było bezpośrednie wystąpienie pątniczki z odległego Podola, która przedstawiła się jako wnuczka znanego chełmskiego poety Andrzeja Kumackiego (znany jest jego tekst „W Turkowyczach sa jawiła o Maryje”). Dziękowała władyce Ablowi za opiekę nad tradycją Chełmszczyzny, za monaster w Turkowicach oraz za wszechstronną pomoc. Był to moment wzruszający wszystkich uczestników turkowickich uroczystości. Na zakończenie władyka zaintonował hymn paraliturgiczny „Wołyń Poczaiwom sływe…”. fot. Marek Lach