Nie tak zimno w Chełmie

Mimo wielkiego mrozu 6 lutego prawie 40-osobowa grupa wiernych z Chełma, Zamościa i Warszawy uczestniczyła w kuligu. Tak, jak wszystko, co robimy powinniśmy rozpoczynać modlitwą, tak było i tym razem. Punktualnie o 15.00 w kapliczce prawosławnej przy cmentarzu w Rudej swoje świętowanie rozpoczęliśmy wieczernią. Po krótkiej modlitwie i sesji zdjęciowej przejechaliśmy do miejsca, w którym czekały już na nas konie z saniami. Szybko podzieliliśmy się na grupy i rozsiedliśmy się w saniach. Przy trzaskającym mrozie przez całą wieś i las dojechaliśmy na miejsce, w którym czekało na nas palące się od rana ognisko. Każdy próbował się przy nim rozgrzać, jak tylko potrafił w oczekiwaniu na pyszny bigos i kiełbaski. Ku zaskoczeniu wszystkich był to tylko przystanek, gdyż za chwilę wszyscy wsiedliśmy z powrotem do sań i udaliśmy się we właściwe miejsce, gdzie czekały już na nas ciepłe potrawy. Przy wspólnych śpiewach, rozmowach i opowieściach czas płynął bardzo szybko i nikt już nie narzekał na mróz i hulający wiatr. Serdecznie chciałbym podziękować organizatorom: ks. diak. Wadimowi Sztemburskiemu oraz gospodarzom z miejscowości Ruda Wieś za wszelką pomoc w zorganizowaniu kuligu.