Prawosławny głos na cmentarzu włostowickim

1 listopada prawosławna społeczność Puław i okolic uczestniczyła w modlitwie za zmarłych na zabytkowym cmentarzu w Puławach–Włostowicach. Mimo, iż od momentu erygowania parafii pw. św. Równej Apostołom Marii Magdaleny przez ordynariusza diecezji lubelsko–chełmskiej, arcybiskupa Abla, minęło dopiero 6 lat, troska jej parafian o właściwe uczczenie pamięci przodków, nabrała już charakteru pięknej tradycji. Tegoroczna modlitwa za zmarłych była wyjątkowa, gdyż odbyła się w odrestaurowanej (pod koniec ubiegłego roku) kaplicy prawosławnej, przed prawosławną ikoną, w blasku świec i łampadek. Troparion za zmarłych So swiatymi upokoj… mury tej kaplicy słyszały po raz ostatni ponad 90 lat temu.

Prawosławna litija za zmarłych odprawiona przez ks. Jana Grajko w asyście chóru parafialnego była ostatnim etapem ekumenicznej procesji alejkami włostowickiej nekropolii. Po jej zakończeniu parafianie cerkwi pw. św. Marii Magdaleny i wszyscy zainteresowani mogli postawić świecę, przyjrzeć się z bliska wystrojowi prawosławnego obiektu sakralnego, wysłuchać kilku cerkiewnych pieśni i pomodlić się w zaciszu kapliczki.

Za datę powstania cmentarza włostowickiego podaje się – wg różnych źródeł – rok 1801, bądź 1802. Jest to jeden z najstarszych cmentarzy w Polsce, obok cmentarza na Powązkach w Warszawie (1790 r.) i Cmentarza Rakowickiego w Krakowie (1802/03 r.). Jego fundatorem był książę Adam Kazimierz Czartoryski. Włostowicka nekropolia była początkowo miejscem spoczynku zmarłych wyznania ewangelickiego i rzymskokatolickiego (2 wydzielone części). Wraz z napływem do Nowoaleksandrii (dawna nazwa Puław) rosyjskich urzędników, studentów, pracowników Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa (IGWiL) oraz wojskowych, pojawiła się potrzeba wyznaczenia odrębnego cmentarza dla pochówku ludności wyznania prawosławnego. Ten cel zrealizowano dopiero po powstaniu samodzielnej parafii prawosławnej pw. Opieki Matki Bożej. Do tego momentu pochówki odbywały się na kwaterze rzymskokatolickiej, a następnie ewangelickiej. Na niej to zostali pochowani m.in.: ks. Piotr Juchnowskij – pierwszy duchowny służący w domowej cerkwi przy Instytucie Dobrze Urodzonych Panien (zm. 1858 r.) – oraz wykładowca IGWiL, prof. Teodozy Omelianskij (zm. w latach 70.). Dzięki staraniom ówczesnego proboszcza nowoaleksandryjskiej parafii, ks. Jurija Tatarowa, w 1884 roku prawosławna kwatera cmentarza włostowickiego (wydzielona od północy dotychczas istniejącej nekropolii) została otwarta i wyświęcona. W roku 1913 na prawosławnej części cmentarza wzniesiono kaplicę z czerwonej cegły. Służyła ona parafianom tylko przez 2 lata, do momentu wyjazdu ludności rosyjskiej na wschód (tzw. bieżenstwo). Od tego czasu oblicze zabytkowego cmentarza przy ulicy Włostowickiej zupełnie zatraciło swoją wielokulturowość. Liczba prawosławnych nagrobków systematycznie się zmniejszała. Część pomników całkowicie zdewastowano. Nagrobne płyty były w najlepszym wypadku przenoszone i składowane przy południowej bramie wjazdowej. Prawosławna kaplica służyła jako pomieszczenie gospodarcze dla pracowników cmentarza. Jednym słowem, nie było ludzi chętnych do tego, by, zadbać o ten fragment historii Puław. Prawosławne oblicze cmentarza włostowickiego udało się zachować dzięki reaktywowaniu w 2003 roku parafii prawosławnej. Ten fakt zbiegł się w czasie z życzliwą postawą nowego administratora zabytkowej nekropolii – proboszcza parafii rzymskokatolickiej pw. św. Józefa – ks. Waldemara Żyszkiewicza, który swoim zaproszeniem zainicjował tradycję ekumenicznej procesji oraz modlitwy za dusze zmarłych zanoszonej przez wiernych obu wyznań. Swoją cegiełkę do odbudowy wielowyznaniowego charakteru Puław–Włostowic dołożył również Urząd Miasta. Dzięki jego finansowemu wsparciu odremontowano, zniszczone przez czas i ludzką niechęć, cmentarne kaplice (prawosławną i ewangelicką). Największy wkład w opiekę nad zapomnianymi mogiłami i pomnikami wnieśli jednak sami parafianie i wielu obcych nam ludzi dobrej woli. W tygodniu poprzedzającym dzień 1 listopada każdą wolną chwilę ofiarowywali na spełnienie swego chrześcijańskiego obowiązku, troszczenia się o groby prawosławnych przodków. To dzięki nim na zapomnianych przez wszystkich mogiłach zapłonęły znicze.