Lubelski cmentarz będzie odnowiony

Parafia prawosławna w Lublinie otrzymała zgodę urzędu miasta na renowację cmentarza przy ul. Lipowej, który stanowi unikalną część najstarszej lubelskiej nekropolii. Staramy się o środki unijne, a do tego niezbędny jest cały komplet dokumentów – wyjaśnia ks. Andrzej Łoś, proboszcz prawosławnej parafii katedralnej pw. Przemienienia Pańskiego w Lublinie. W pierwszej kolejności parafia chce zająć się utwardzeniem nawierzchni w alejkach oraz oświetleniem kaplicy pw. Świętych Niewiast Niosących Wonności. To najbardziej niezbędne prace na zabytkowym cmentarzu, bo gdy topnieje śnieg i po każdym większym deszczu teren prawosławnej nekropolii zamienia się w morze błota, przez które nie da się przejść. Bez kaloszy nie da się dojść do ponad stuletniej kaplicy, która od czasu do czasu staje się celem wandali. We wrześniu 2007 roku złodzieje ukradli około 100 kg miedzianej blachy, która pokrywała dach świątyni – Na szczęście od tamtej pory nic poważniejszego się nie wydarzyło – powiedział ks. Łoś. Oświetlenie kaplicy w opinii proboszcza powinno skutecznie zniechęcić złodziei. Chcemy także wybudować kolumbarium (rodzaj zbiorowego grobowca – przyp.aut.) – zapowiada proboszcz. Ma się ono znaleźć w zrekonstruowanym murze, oddzielającym niegdyś prawosławną i ewangelicką część cmentarza. Prawosławna parafia katedralna chce pozyskać pieniądze na renowację cmentarza z Unii Europejskiej. – Do tego jeszcze daleka droga – przyznaje ks. Andrzej Łoś. Na dzień dzisiejszy parafia ma niezbędne wytyczne wojewódzkiego konserwatora zabytków, a wydział architektury, budownictwa i urbanistyki miasta oznajmił, iż nie widzi przeszkód w przeprowadzeniu na terenie cmentarza prac renowacyjnych. Na prawosławnej nekropolii przy ulicy Lipowej znajduje się niemal 500 nagrobków. W większości to groby Rosjan, mieszkających w Lublinie od czasów zaborów. Dużej części z nich już praktycznie nie widać, ponieważ od XIX wieku uległy poważnym zniszczeniom, a część znajduje się w ziemi. Lubelski oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami chce uratować te najcenniejsze, które przetrwały do naszych czasów. Prace wymagające znacznych nakładów finansowych realizują z własnych środków oraz datków, otrzymywanych w czasie corocznej kwesty na cmentarzu przy ul. Lipowej dnia 1 listopada. za: Gazeta Wyborcza Lublin