Wizyta Mikołaja w Zabłociu

W niedzielę, 25 stycznia nad cerkwią św. Mikołaja w Zabłociu pojawiła się gwiazdka. Był to znak, że do wsi zbliża się Dziadek Mróz z paczkami. Ta wesoła wiadomość sprawiła, że w godzinach popołudniowych w zabłockim domu kultury zorganizowano zabawę choinkową. Na spotkanie z szanownym gościem przybyły dzieci wraz z rodzicami i dziadkami. Wszyscy z zapartym tchem czekali na pojawienie się Mikołaja. Niestety okazało się, że jego wóz utknął w błocie… Aby umilić dzieciom czas oczekiwania, odbyły się konkursy. Wymagały one od uczestników nie tylko wiedzy religijnej, lecz także spostrzegawczości i zręczności. Dzieci, pod czujnym okiem matuszki Ilony, łowiły nietypowe rybki, które w swoich brzuchach miały nie Jonasza, lecz pytania związane z narodzeniem Jezusa Chrystusa. Szukały też gwiazdek betlejemskich, które miały je naprowadzić na trop Mikołaja. Niestety, udało się odnaleźć tylko worek, który spadł z zaprzęgu. Jak się okazało, były w nim nagrody za quiz zorganizowany przez proboszcza. Czas upływał, a Mikołaja ciągle nie było. Na pomoc w poszukiwaniu zaginionego gościa przybyły panie z ludowego zespołu „Jarzębina”, działającego przy domu kultury. Zabrzmiały kolędy i bożonarodzeniowe przyśpiewki. W oczach dziadków zakręciły się łzy, a w sercach zrobiło się cieplej. Powróciły wspomnienia z lat młodości o świętach i kolędowaniu. Barwna opowieść dziadków o smaku tradycyjnych wigilijnych potraw oraz kolędzie z gwiazdą sprawiła, iż wnuki na chwilę mogły się przenieść w tamte lata i poczuć ich klimat. … i oto znalazła się gwiazda! Wszyscy – starsi i młodsi – zaczęli śpiewać, a czynili to tak głośno i wesoło, aż zwabili Mikołaja. Wnet ustawiła się kolejka chętnych po paczki. Mikołaj był jednak wymagający – paczek za darmo nie rozdawał. Dzieci musiały recytować wierszyki (a robiły to jak prawdziwi artyści, w dodatku w językach swoich przodków), śpiewać kolędy oraz grać na instrumentach. Spotkanie z Mikołajem w Zabłociu zakończyło się słodkim poczęstunkiem i wesołą zabawą.