Biłgoraj: wykład o burzeniu cerkwi na Chełmszczyźnie

Zniszczenie 91 cerkwi, 10 kaplic, 26 domów modlitwy to dramatyczny wynik akcji burzenia cerkwi, jaka miała miejsce w roku 1938 na Chełmszczyźnie i Podlasiu Południowym. Temat dotyczący tych wydarzeń sprzed 70 lat przedstawił dr Grzegorz Kuprianowicz, wykładowca UMCS w Lublinie, podczas wykładu 25 maja w Kolegium UMCS w Biłgoraju. Przybliżył on słuchaczom historię niszczenia cerkwi na terenie Chełmszczyzny i Podlasia Południowego w okresie międzywojennym. – Rok 1938 był najciemniejszą stroną w dziejach II Rzeczypospolitej Polskiej – mówił dr Kuprianowicz. Burzenie cerkwi na wyżej wymienionych terenach wiązało się ze zmianami politycznymi w kraju. Druga połowa lat trzydziestych to okres ewoluowania państwa, zmian polityki kraju w kierunku zaostrzenia autorytaryzmu, katolicyzmu i nacjonalizmu. Politycy zmierzali do „ujednolicenia” obywateli pod względem kulturowym i religijnym. Zaostrzenie tej polityki miało szczególny charakter na Chełmszczyźnie i Podlasiu Południowym. Celem jej była akcja polonizacyjna prawosławia, a jednym z etapów burzenie cerkwi. – Akcja burzenia cerkwi rozpoczęła się w połowie maja 1938 roku. Rozporządzenia w tej sprawie wydawał lokalny komitet koordynacyjny czyli jednostki gminne lub powiatowe. Rozbiórką świątyń od strony legislacyjnej zajmowało się starostwo – mówił wykładowca. Burzenie świątyń przeprowadzano przy udziale policji i wojska, które to za zadanie miały otoczyć teren świątyni i zabezpieczyć przed ewentualną ingerencją mieszkańców wsi. Samą rozbiórką zajmowali się saperzy, strażacy bądź więźniowie, czy też wynajmowani robotnicy. Akcje zawsze przeprowadzano o świcie. W większości przypadków odbywały się one bez czynnego udziału ze strony prawosławnych. Ci, którzy próbowali bronić świątyni, byli powstrzymywani przy użyciu siły. Osobom utrudniającym rozbiórkę wytaczano później procesy sądowe. Akcja burzenia świątyń zakończyła się w połowie lipca 1938 roku. W rezultacie zniszczono 127 świątyń, nierzadko o dużej wartości historycznej czy kulturowej. Jedną z ocalałych była cerkiew w Szczebrzeszynie, która ocalenie zawdzięcza interwencji hrabiego Zamojskiego. – Wydarzenia, które miały miejsce na naszych terenach 70 lat temu, powinno się pamiętać, mimo że były jednymi z najtragiczniejszych w historii prawosławia w Polsce. Są potrzebne, aby zrozumieć rzeczywistość, w której żyjemy . Bez poznania przeszłości nie da się zrozumieć teraźniejszości – podsumował Grzegorz Kuprianowicz. Wykład w Kolegium UMCS był kolejnym spotkaniem zorganizowanym przez proboszcza parafii prawosławnej pw. św. Jerzego w Biłgoraju, ks. Jarosława Biryłko. Wykłady dotyczą tematów związanych z religią, kultura, historią prawosławia. Następne spotkanie zaplanowano na czerwiec i będzie ono poświęcone śpiewowi cerkiewnemu.