… a młodzież pamięta komu zawdzięcza swoją kulturę.

Druga piesza pielgrzymka na święto Męczenników Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej. W piątkowy pochmurny ranek, 1 czerwca 2007 roku, w cerkwi we Włodawie rozpoczął się molebień. Uczestniczyła w nim 40- osobowa grupa pielgrzymów z diecezji lubelsko – chełmskiej, z takich parafii jak: Biała Podlaska, Włodawa, Terespol, Międzyleś, Kodeń, Uhrusk, Kostomłoty, Kobylany, Sławatycze, Zabłocie. O godz. 11 wyruszyliśmy w drogę pod duchową opieką ks. Marcina Gościka z Białej Podlaskiej, ks. Michała Ciuchaja z Kobylan i ks. Jana Kulika z Zabłocia. Tego dnia mieliśmy do pokonania 34 km. Dla pokrzepienia ducha oraz ciała śpiewaliśmy piosenki z Bogogłaśnika i uczyliśmy się troparionu (cs. tropara) do Męczenników Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej. Tuż przed 16:00 dotarliśmy do Zbereża, gdzie podczas obiadu, zorganizowanego przez ks. Jerzego Hasiuka, wysłuchaliśmy historii opowiedzianej przez pana Jana Dolińskiego o istniejącej niegdyś w Zbereżu Cerkwi. Pan Jan opowiadał o tym jak na jego oczach, wówczas nieświadomego małego chłopca, w 1938 r. zburzono Cerkiew. „Najpierw nadcięli słupy konstrukcyjne dzwonnicy, zaczepili liny i próbowali ją zwalić. Kiedy okazało się to niewykonalne, posłano po duży samochód i dopiero wtedy najpierw dzwonnica a potem cała cerkiew runęła. Huk był tak duży, że wstrząs odczuto w promieniu kilku kilometrów” – relacjonuje pan Jan. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę. Wstąpiliśmy do kaplicy rzymsko-katolickiej, gdzie aktualnie znajduje się prawosławna ikona „Wniebowstąpienia Pańskiego” pochodząca ze zburzonej cerkwi w Zbereżu. Do Woli Uhruskiej pozostało nam jedynie 7 km, więc staraliśmy się już nie myśleć o zmęczeniu. Około godz. 19:00 dotarliśmy do celu pierwszego dnia naszego pielgrzymowania. Po krótkim odpoczynku i odświeżeniu się pojechaliśmy autokarem do cerkwi Zaśnięcia N.M.P. w Uhrusku, gdzie arcybiskup Abel, w asyście przybyłego duchowieństwa, odprawił akafist do Męczenników Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej. Po nabożeństwie władyka przybliżył pielgrzymom fakty dotyczące akcji „Wisła”. Bardzo obrazowym przykładem tragedii, jaka dotknęła ludność prawosławną na Chełmszczyźnie, był przeczytany przez władykę list kobiety, która wraz ze swoją rodziną została dotknięta tym tragicznym w skutkach zdarzeniem. Arcybiskup podkreślił, że obecność pielgrzymów w Cerkwi w Uhrusku jest bardzo ważnym wydarzeniem w życiu miejscowych parafian, którzy widząc młode pokolenie wierzą, że mimo tragicznych losów, jakie na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat dotknęły ludność Chełmszczyzny i Podlasia, Prawosławie odradza się, a młodzież pamięta komu zawdzięcza swoją kulturę. Drugi dzień pielgrzymowania to równie długi, bo 31 km, odcinek. By dotrzeć do Chełma, na całonocne czuwanie (cs. wsienoszcznoje bdienije), wyruszyliśmy z Woli Uhruskiej już o 8 rano. W cerkwi w Uhrusku odczytaliśmy modlitwy poranne, podziękowaliśmy miejscowemu proboszczowi i jego parafianom i ruszyliśmy w kierunku Rudy, gdzie odśpiewaliśmy panichidę nad grobem prawosławnego księdza. Po krótkiej modlitwie udaliśmy się na obiad zorganizowany przez miejscowego sołtysa. Po odpoczynku, w strugach deszczu, ruszyliśmy w dalsza drogę. Nie nie zważając na zimno i złą pogodę śpiewaliśmy pieśni. Tuż przed Chełmem pojawiło się słońce. Zrozumieliśmy, że to za wstawiennictwem naszych Męczenników Pan Bóg zesłał nam piękną pogodę, abyśmy w promieniach słońca „weszli do Jego domu”. Po krótkim molebniu w chełmskiej cerkwi udaliśmy się do schroniska młodzieżowego, a potem na wsienoszcznoje bdienije. To wieczorne nabożeństwo celebrowane było przez arcybiskupa łódzkiego i poznańskiego Szymona, arcybiskupa lubelskiego i chełmskiego Abla oraz biskupa piotrkowskiego Paisjusza w asyście diecezjalnego duchowieństwa. W niedzielę rano wszyscy razem udaliśmy się do cerkwi na akafist ku czci Męczenników Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej. Około godz. 10:00 sprawowana była Św. Liturgia, której przewodniczył JE metropolita warszawski i całej Polski Sawa w asyście abp. Abla, abp. Szymona, bp. Jakuba, bp. Paisjusza oraz licznie przybyłego duchowieństwa. Uroczystości w Chełmie zgromadziły wiernych z wielu miejsc w Polsce i z zagranicy. Tegoroczny prazdnik został połączony z obchodami 60-tej rocznicy akcji „Wisła”. Abp Szymon w swojej homilii nawiązał do tego smutnego wydarzenia. Władyka wspomniał, iż we współczesnym świecie człowiek ma wiele możliwości, wyborów. Często gubimy się w tym gąszczu dnia codziennego, gdyż zapomina o sprawach i wartościach ważnych wybierając to co jest dla nas wygodne. Takie słowo jak „patriotyzm” straciło swoją wagę, uznaje się je za niemodne, a przecież bez dbania o tradycję społeczeństwu trudno jest normalnie funkcjonować. Arcybiskup wyjaśnił również współczesne rozumienie świętości, która powinna przejawiać się w każdym naszym działaniu. Obecnie przejawem tego stanu jest modlitwa poranna, uprzejmość wobec bliźniego, akceptowanie naszych sąsiadów, nawet jeśli mają jakieś wady. Na zakończenie swego kazania władyka podkreślił, iż każdy powinien pielęgnować i rozwijać swoje talenty, zajmować się tym co potrafi i lubi robić, „…a przede wszystkim bądź człowieku po prostu człowiekiem, bo teraz nie potrzeba już krwawych ofiar aby udowodnić swoją „świętość””. W mowie końcowej arcybiskup Abel zachęcił wszystkich zebranych do uczestnictwa w drugiej części uroczystości, która miała miejsce w Chełmskim Domu Kultury, gdzie zaprezentowały się dwa chóry: „Błahodar” oraz Oktet Studentów Szkoły Teologicznej z Warszawy. Niewątpliwie pielgrzymka i obchody święta wprowadziły nas w modlitewny nastrój za sprawą wspólnie śpiewanych troparów, pieśni i akafistów. To pozwoliło nam odważniej stawić czoła problemom dnia codziennego. Pielgrzymka nie tylko wzbogaciła nas duchowo, ale również była okazją do zgłębienia wiedzy o prawosławiu, tragicznej w skutkach akcji „Wisła” oraz umożliwiła integrację młodzieży.